Ile naprawdę kosztuje ręczne przepisywanie zamówień z maila?
Ręczne przepisywanie zamówień z maila do ERP działa, więc rzadko trafia na listę problemów. A kosztuje więcej, niż widać: czas, błędy i rotacja zespołu. Pokazujemy prosty wzór, którym policzysz ten koszt u siebie, zanim zdecydujesz o wdrożeniu automatyzacji.
Ręczne przepisywanie zamówień z maila do systemu ERP rzadko trafia na listę priorytetowych problemów firmy. Działa, zamówienia jakoś trafiają do systemu, klienci są obsłużeni. Problem w tym, że ten proces kosztuje więcej, niż widać na pierwszy rzut oka- i ten koszt rośnie razem ze skalą firmy.
Koszt czasu
Najbardziej oczywisty koszt to czas. Ktoś musi otworzyć maila, przeczytać zamówienie, znaleźć odpowiednie kody produktów, sprawdzić dane kontrahenta i wprowadzić to wszystko do ERP. Przy jednym zamówieniu to kilka minut. Przy stu zamówieniach dziennie- to już cały etat, czasem więcej. Im więcej kanałów, którymi klienci wysyłają zamówienia, tym trudniej ten czas ograniczyć bez dodatkowych osób w zespole.
Koszt błędów
Nawet doświadczony pracownik przy dużej liczbie powtarzalnych czynności prędzej czy później się pomyli- wpisze złą ilość, pomyli podobne kody produktów, przeoczy jedną pozycję z długiej listy. Każdy taki błąd to potencjalna reklamacja, zwrot towaru albo strata czasu na wyjaśnianie nieporozumienia z klientem. Przy większej skali zamówień te koszty nie są jednorazowe- powtarzają się regularnie i często zostają niezauważone, bo traktuje się je jako "normalny" element pracy.
Koszt rotacji zespołu
Trzeci koszt jest mniej oczywisty- to rotacja pracowników. Praca polegająca na ręcznym przepisywaniu tych samych typów wiadomości godzinami należy do najbardziej monotonnych w dziale handlowym. Firmy, które opierają obsługę zamówień na takiej pracy, częściej mierzą się z wypaleniem i odejściami z zespołu, co generuje kolejne koszty- rekrutację i wdrożenie nowej osoby.
Prosty wzór do policzenia kosztu
Nie trzeba do tego skomplikowanych narzędzi- wystarczy prosty rachunek.
Weź trzy liczby: ile zamówień mailowych obsługujecie dziennie, ile średnio minut zajmuje wprowadzenie jednego zamówienia do ERP, i jaka jest godzinowa stawka osoby, która to robi.
Przykładowo: firma obsługująca 50 zamówień mailowych dziennie, przy średnio 5 minutach na zamówienie i stawce 40 zł za godzinę, poświęca na to blisko 4 godziny pracy dziennie- czyli w praktyce prawie cały etat wyłącznie na przepisywanie danych, które klient już raz napisał w mailu.
Do tego warto doliczyć czas na poprawianie błędów i obsługę reklamacji wynikających z pomyłek przy ręcznym wprowadzaniu- to zwykle kolejne kilkanaście procent czasu pracy zespołu.
Co zmienia automatyzacja w tym rachunku
Kiedy zamówienie z maila trafia do ERP automatycznie, czas pracy zespołu przesuwa się z przepisywania danych na obsługę wyjątków- czyli sytuacji, które faktycznie wymagają decyzji człowieka. To nie oznacza, że dział handlowy przestaje być potrzebny. Oznacza, że jego czas idzie tam, gdzie ma większą wartość- rozmowę z klientem, rozwiązywanie nietypowych spraw, budowanie relacji- a nie przepisywanie tego samego zamówienia po raz kolejny.
Zanim ktokolwiek zdecyduje się na wdrożenie jakiegokolwiek narzędzia do automatyzacji, warto zrobić ten prosty rachunek u siebie. Często to on, a nie ogólne hasła o "oszczędności czasu", najlepiej pokazuje, czy temat w ogóle warto ruszać.
Gotowy, żeby zautomatyzować zamówienia?
Umów bezpłatną demonstrację i sprawdź, jak OrderBridge działa w praktyce.
Umów demonstrację